Kto widział Teda ten wie, że pozornie uroczy miś ma niewybredne poczucie humoru. I chyba wiadomo od kogo się uczył, bo jego pomysłodawca Seth MacFarlane musiał kilkukrotnie usprawiedliwiać swoje żarty przed publicznością.
Mark Wahlberg i jego filmowy towarzysz – pluszak TED przyznawali statuetkę Oscara w kategorii: Najlepszy dźwięk i Najlepszy montaż dźwięku. Obaj ubrani w stylowe garnitury i obaj w wyjątkowo dobrych nastrojach. I nawet miś Ted (jak na misia) radził sobie całkiem nieźle, na pewno nie stracił rezonu, o czym świadczy jego rozmowa z Wahlbergiem:
TED: Spójrz ile tu talentów i wszystkie w jednym miejscu. Daniel Day-Lewis… Alan Arkin…i Joaquin Phoenix. I wiesz co? Wszyscy ci aktorzy są w połowie Żydami.
M. Wahlberg: Och…ok
TED: A co z Tobą? Twoje nazwisko ma końcówkę „-berg”? Czy jesteś Żydem?
M. Wahlberg: Czy jestem Żydem? Nie, aktualnie jestem katolikiem
TED: (Szeptem) Zła odpowiedź, spróbuj jeszcze raz.
M. Wahlberg: Co?
TED: (ciągle szeptem) Hej chcesz pracować w tym mieście czy nie? (do publiczności) To interesujące, Mark, bo ja jestem Żydem.
M. Wahlberg: Nie, nie jesteś.
TED: Jestem, jestem. Urodziłem się jako Theodore Shapiro, chcę przekazać darowiznę Izraelowi i już zawsze pracować w Hollywood. Dziękuję, jestem Żydem.
M. Wahlberg: Jesteś idiotą.
TED: Tak, tak… zobaczymy kto jest idiotą, kiedy dadzą mi prywatny samolot na następnym sekretnym spotkaniu w synagodze.
Krótki film z udziałem Teda i Marka – Oscary 2013:
Dłuższa wersja – Mark Wahlberg i Ted (Oscary 2013)
A kto zdobył Oscara? (Trzeba przyznać, że występ Teda przyćmił nieco rozdanie statuetek)
W kategorii najlepszy dźwięk zdobywcami zostali: Andy Nelson, Mark Paterson, Simon Hayes. Statuetkę za najlepszy montaż, natomiast, otrzymały eqsequo Zero Dark Thirty i Skyfall.