O Wałęsie mówi się często i bardzo różnie. Skrajne opinie o byłym prezydencie RP robią całkiem niezły PR najnowszemu filmowi Wajdy. Człowiek legenda, a może zdrajca? Sama biografia jednego z najbardziej znanych „robotników” w Polsce na pewno będzie budziła wiele sensacji wśród odbiorców, a na samego Wałęsę niejeden widz wyleje wiadro pomyj. Mnie, pomijając na chwilę fabułę, najbardziej zaintrygował Więckiewicz, który w wersji kinowej prezentuje się „lepiej od oryginału”. Zdumiewające podobieństwo fizyczne i jego niesamowite zdolności aktorskie sprawiły, że sam zwiastun widziałam już chyba kilkanaście razy, podobnie jak przedpremierowe wywiady z twórcami. Nie wiem czy Polsce potrzebny jest kolejny „filmowy pomnik”. Mamy jakieś przesadne skłonności do martyrologii. Wiem, natomiast, że skład Wajda, Więckiewicz i Grochowska musi wypalić i z wytęsknieniem czekam 4 października, by odebrać swój bilet na seans.
A dla fanów „wielkiej trójki” zwiastun filmowy:
Ten film może być całkiem ciekawy, wyszedł już jakiś czas temu ale nie oglądałem niestety, muszę w końcu to zrobić. Widziałem, że film jest na: filmiser