1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek (6 - ilość głosów, punktacja: 9,33/10)
Loading ... Loading ...

Zapach kobiety (1992) – recenzja filmu

Zapach kobiety (1992) - recenzja filmu
Ocena na FILMWEB: 8,1
Ocena autora:
10
Autor: Damian Marciniak

Tytuł recenzji:
Najpiękniejsze tango w historii kina
Reżyseria: Martin Brest

Aktorzy:
Al Pacino, Chris O’Donnell

Całkiem niedawno miałem okazję obejrzeć już któryś raz z kolei obraz Martin’a Brest’a Zapach Kobiety. Przed napisaniem recenzji postanowiłem jak zwykle poczytać sobie trochę opinii na temat samego filmu. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu opinie są bardzo rozbieżne. Jedni mówią, że to arcydzieło, inni, że to średni film, a jeszcze inni, że całkiem do niczego. Jednak najbardziej mnie zaskoczyło to jak wielu po obejrzeniu tego filmu nie wie dalej, o czym on w ogóle jest. Czy naprawdę mamy aż tak płytką widownię w naszym kraju?

Uczeń prestiżowej szkoły (Chris O’Donnell) zostaje zamieszany w uczniowską aferę, która stawia go wobec dylematu: być lojalnym wobec kolegów czy może ocalić własną skórę. Charlie, (bo tak ma na imię nasz bohater) uczy się tylko dzięki przyznanemu stypendium i to sprawia, że wybór właściwej drogi jest o wiele trudniejszy. W międzyczasie postanawia podjąć dorywczą pracę z ogłoszenia, jako opiekun niewidomego emerytowanego pułkownika (Al Pacino). Niełatwy podopieczny zarządza wspólną wyprawę do Nowego Jorku. Z pomocą swojego opiekuna chce on użyć pełni życia, a potem popełnić samobójstwo. Podczas podróży po luksusowych hotelach i restauracjach między chłopakiem a mężczyzną rodzi się przyjaźń, co komplikuje samobójcze plany pogrążonego w depresji pułkownika.

Historie przyjaźni pomiędzy opiekunem a niepełnosprawnym od zawsze były popularnym i ciekawym tematem. Sztuką jest jednak inteligentnie wykorzystanie tego tematu. Sam Zapach kobiety nie jest nową historią, a remake’m włoskiego dramatu z 1974 roku o tym samym tytule. Reżyser wykorzystał potencjał tej historii w 110%.

Jest to ujmująca i piękna historia przyjaźni pomiędzy starym, sfrustrowanym ślepcem a młodym studentem, który dopiero uczy się życia. Jeden z nich utracił sens życia, a drugi go poszukuje. Ich spotkanie odmienia ich oboje. Oboje przechodzą swoistą metamorfozę. Oboje uczą się od siebie nawzajem, chociaż wyraźnie widać, że rolę mentora przyjął na siebie Pacino.

Co do samej gry Al’a Pacino, to powiem krótko: jeszcze nigdy nie widziałem go w lepszej roli. Zagrał po prostu genialnie. Nie potrafię tego nawet słowami opisać. Trzeba to po prostu zobaczyć. Z jednej strony twardy pułkownik, a z drugiej strony pokazuje, że mężczyzna też może posiadać uczucia. Oszałamiająca rola. Już nawet nie wspomnę, że grając niewidomego ani razu mu nawet oko nie drgnęło. Można bardzo łatwo pomyśleć, że Pacino w tym filmie jest naprawdę niewidomy.

Chris O’Donnell może nie miał aż takiej możliwości popisania się swoimi umiejętnościami aktorskimi, jednak mimo to zagrał bardzo dobrze. Trochę ciapowaty, uczciwy i grzeczny chłopak, dla którego najważniejsza jest szkoła. Oboje z Pacino tworzą doskonały duet, a uwieńczeniem tego była scena, w której pułkownik zamierza popełnić samobójstwo. Scena zagrana tak, że trudno o niej zapomnieć.

A skoro już mowa o niezapomnianych scenach to nie mogę nie wspomnieć o scenie z tangiem w roli głównej. Al Pacino tańczy tango z piękną nieznajomą do muzyki „Por Una Cabeza” Carlos’a Gardel’a. Według mnie jest to jedna z najbardziej kultowych scen w historii kina. Scenie tej doskonale wtóruje ta, w której niewidomy Pacino prowadzi nowiutkie Ferrari ulicami Nowego Jorku. Również i ta scena jest okraszona piękną muzyką autorstwa Thomas’a Newman’a (Skazani na Shawshank, Zielona mila, American Beauty).

Bez wątpienia jest to jeden z najlepszych filmów, jakie powstały. Bawi, wzrusza i uczy, a od Al’a Pacino nie można oderwać oczu. Być może ludzie, którzy nie potrafią dostrzec walorów tego filmu są po prostu dziećmi z tak zwanego pokolenia „X”. Miejmy tylko nadzieję, że osób doceniających dobre kino będzie jednak więcej.

Lista wyszukiwanych fraz wg Google
  • zapach kobiety tango
  • zapach kobiety
  • zapach kobiety film
  • zapach kobiety filmweb
  • zapach kobiety opis
  • film z al pacino zapach kobiety
  • Recenzja zapach kobiety
  • recenzja filmu zapach kobiety
  • interpretacja filmu zapach kobiety
  • zapach kobiwty film
Komentarze

1 odpowiedź “Zapach kobiety (1992) – recenzja filmu”

  1. ter-ada pisze:

    Oboje – kiedy mówimy o osobach różnej płci.
    Obaj – odnosi się do mężczyzn.

    Recenzja zgodna w pełni z moimi odczuciami.Film – rewelacja.

Serwis, zawierający: najnowsze recenzje filmów 2013, najlepsze zapowiedzi filmowe 2013, hity i premiery kinowe 2013.

Recenzujemy: filmy polskie i zagraniczne, komedie romantyczne, filmy dramatyczne, filmy science-fiction oraz najnowsze filmy akcji.