1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek (2 - ilość głosów, punktacja: 2,50/10)
Loading ... Loading ...

Essential Killing (2010) – recenzja filmu

Essential Killing - recenzja filmu
Ocena na FILMWEB: 5,5
Ocena autora:
4,0
Autor: Damian Marciniak

Tytuł recenzji:
A miało być tak pięknie
Reżyseria: Jerzy Skolimowski

Aktorzy:
Vincent Gallo, Emmanuelle Seigner

Kiedy po raz pierwszy w usłyszałem o głośnej produkcji Skolimowskiego to sobie pomyślałem: „Nareszcie! Ktoś w końcu w Polsce zrobił film na światowym poziomie”. Fabuła dotykała bardzo świeżego tematu. Zapowiedzi robiły piorunujące wrażenie. Trzy nagrody na festiwalu w Wenecji i kilka na innych mniej znaczących festiwalach europejskich. No i oczywiście niezliczona ilość polskich nagród. Po obejrzeniu filmu stwierdziłem jedynie, że ta ilość polskich nagród jest wyrazem głębokiego kompleksu polskich filmowców. Widocznie wychodzą z założenia, że wszystko w polskim kinie, co jest bardziej amerykańskie niż polskie jest lepsze niż polskie.

Akcja filmu rozpoczyna się w Afganistanie. Amerykańscy żołnierze próbują schwytać jednego z terrorystów. Ukrywający się w jaskiniach Mohammed zabija trzech żołnierzy i próbuje uciec, lecz po chwili zostaje złapany. Po brutalnym przesłuchaniu zostaje przetransportowany do jednego z tajnych więzień CIA w Polsce. Podczas transportu nadarza się okazja do ucieczki, z której Mohammed korzysta.

Film jak na polskie warunki rozpoczyna się z wielkim rozmachem i zapowiada nam widowisko w stylu Black Hawk Down. Początek bardzo wciąga i sprawia, że chcemy więcej. Lecz chyba na tym wielkie widowisko się kończy. Wprawdzie jest to bardziej film psychologiczny, niż dramat wojenny. Chociaż jak na film psychologiczny jest zdecydowanie za mało odkrywczy. Pokazuje nam już dosyć wysłużony temat w stylu: „człowiek zrobi wszystko, żeby przeżyć”. Z miejsca mógłbym wymienić kilka lepszych filmów o podobnej tematyce. Sądzę, że przyczynił się do tego zbytni pośpiech Jerzego Skolimowskiego. Napisał on scenariusz w zaledwie kilkanaście dni, zainspirowany artykułem o tajnych więzieniach CIA w Polsce.

Vincent Gallo zagrał tutaj postać Mohammeda. Jest to postać trochę nijaka, tym bardziej, że nie wypowiada w filmie ani jednego słowa. Nic praktycznie o nim nie wiemy. Nie wiemy nawet czy rzeczywiście jest terrorystą czy nie. Wprawdzie pojawiają się w filmie retrospekcje z jego przeszłości, ale nawet one nam niewiele mówią. Jego postać najpierw jest brutalnie przesłuchiwana przez amerykańskich żołnierzy, a następnie musi walczyć o życie w nieznanym sobie środowisku. Z założenia powinniśmy sympatyzować i kibicować jego postaci, lecz po kolejnych zbrodniach, jakich się dopuszcza efekt jest całkiem odwrotny. Scena z piłą łańcuchową przechyliła szalę.

W filmie zagrała również Emmanuelle Seigner (Frantic, Gorzkie gody, Dziewiąte wrota). Jak na tak dobrą i znaną aktorkę to zagrała tutaj zdecydowanie za małą rolę. Gra ona postać polskiej, głuchoniemej chłopki, która w końcowych scenach filmu pomaga Mohammedowi. Z mojego punktu widzenia jej postać jest bardzo nielogiczna. W nocy pojawia się u niej zakrwawiony Arab z bronią w ręku, a ona zamiast zgłosić to odpowiednim służbom (które de facto same się u niej zjawiają), to postanawia pomóc zbiegowi. Ukrywa go, opatruje, karmi, a na koniec daje mu w prezencie przepięknego białego konia. Taki koń raczej do tanich nie należy, a ona na bogatą nie wyglądała, więc taki prezent jest również trochę nielogiczny.

Teraz trochę o plusach filmu. Od strony technicznej prezentuje on najwyższe zachodnie standardy. Patrząc na obraz momentami trudno jest uwierzyć, że film jest produkcji polsko-norwesko-irlandzko-węgierskiej. Zdjęcia plenerowe zapierają dech w piersiach, lecz to po części jest zasługą tego, że Norwegia „udaje” tutaj Polskę. Wszystkich widzów z pewnością zachwycą widoki, lecz polski odbiorca szybko się zorientuje, że nie mamy tutaj do czynienia z polskimi plenerami. Całość jest okraszona bardzo oszczędną i minimalistyczną muzyką Pawła Mykietyna (33 sceny z życia, Trick, Sponsoring).

Z jednej strony film zrealizowany z wielki rozmachem, z drugiej strony bardzo oszczędne i proste kino psychologiczne. Z jednej strony technicznie dopracowany, z drugiej strony zrobiony w pośpiechu. Z pewnością nie jest to film dla każdego. Obraz dla zagorzałych fanów gatunku. Zdecydowanie nie dla fanów wojennych strzelanin.

Lista wyszukiwanych fraz wg Google
  • essential killing filmweb
Komentarze

Serwis, zawierający: najnowsze recenzje filmów 2013, najlepsze zapowiedzi filmowe 2013, hity i premiery kinowe 2013.

Recenzujemy: filmy polskie i zagraniczne, komedie romantyczne, filmy dramatyczne, filmy science-fiction oraz najnowsze filmy akcji.