1 Gwiazdka2 Gwiazdki3 Gwiazdki4 Gwiazdki5 Gwiazdek6 Gwiazdek7 Gwiazdek8 Gwiazdek9 Gwiazdek10 Gwiazdek (4 - ilość głosów, punktacja: 8,50/10)
Loading ... Loading ...

Dzień na wyścigach – komedia braci Marx (1937)

Dzień na wyścigach Braci Marx - komedia (1937)
Ocena na FILMWEB: 8,0
Moja ocena: 9,5
Reżyseria: Sam Wood
Scenariusz: Robert Pirosh & George Seator
Muzyka: Bronisław Kaper
Obsada: Dr Hackenbaush – Groucho, Tony – Chico, Stuffy – Harpo, Gil – Allan Jones, Judy – Maureen O`Sullivan, Mrs. Upjhon - Margaret Dumont, Whithmore - Leonard Ceeley, Szeryf – Robert Middlemass, J.D. Morgan – Douglass Dumbrille, Flo – Esther Muir

Kim byli Bracia Marx? I skąd ich wielka popularność w Polsce?

Filmy Chico, Harpo i Groucho TVP emitowała do 1999 roku w programie W starym kinie. Jego prowadzącym i pomysłodawcą był Stanisław Janicki. Podejrzewam, że gdyby znany krytyk filmowy nie odkrył przed polskimi widzami talentu komików, to być może nie poznalibyśmy go nigdy.

Bracia Marx zaczynali karierę na początku XX wieku od występów w wodewilach (komediach muzycznych). Prawdziwy przełom przyniosły im jednak spektakle na Broadwayu, w tym pierwszy: I’ll Say She Is z 1924 roku. Ogromny sukces zaowocował wkrótce podpisaniem kontraktu z największą wytwórnią filmową -  Paramount Pictures Corporation, ale to współpraca z Metro-Goldwyn-Mayer sprawiła, że powstały takie filmy, jak: Noc w operze, Dzień na wyścigach, czy Bracia Marx na Dzikim Zachodzie. Rodzeństwo aktorów-komików zakończyło karierę filmem Love Happy z 1950 roku. Później każdy zajął się solową karierą i tylko na krotko pojawiali się wspólnie, np. Groucho i Chico w krótkim filmie z 1957 roku Saturday Evening Post.

Dzień na wyścigach to druga komedia Bracia Marx, jaką nakręcili pod szyldem MGM. Film z 1937 roku cieszył się ogromną popularnością jeszcze w wiele lat po swojej premierze i stał się niejako kwintesencją humoru komików i ich charakterystycznych masek.

FABUŁA

Sanatorium Standishów Pieniste źródła przeżywa poważny kryzys finansowy i potrzebuje szybkiego zastrzyku gotówki, by znowu stanąć na nogi. Wyjściem z sytuacji ma być rekomendowany przez panią Emily Upjohn (Margaret Dumont) kalifornijski lekarz, który opiekował się nią przed przyjazdem do uzdrowiska. Bogata kuracjuszka nalega na jego zatrudnienie, więc Tony (Chico Marx) wysyła telegram z prośbą o stawiennictwo doktora w sanatorium. Hugo Z. Hackenbush (Groucho Marx) to w rzeczywistości weterynarz (prowadzi lecznicę dla „małych zwierząt i koni”), który decyduje się na objęcie intratnego stanowiska z uwagi na trudną sytuację materialną. W tym samym czasie bankier JD Morgan (Douglas Dumbrille) we współpracy z Whitmorem (Leonard Ceeley) próbuje przejąć sanatorium i zamienić je w kasyno, mające być – obok wyścigów – drugim dochodowym biznesem.

Właścicielką Pienistych źródeł jest Judy Stundish (Maureen O’Sullivan), wspierana dzielnie przez Tony`ego (boy hotelowy), Stuffy`ego (dżokej) i swojego narzeczonego – Gila Stewarta (Allan Jones). Ostatni jest zaczynającym karierę wokalistą, który decyduje się na zakup konia wyścigowego, żeby ratować ukochaną przed bankructwem. Kapelusz ma wygrać gonitwę i zdobyć dla nich 50 000 dolarów. Niestety, Gila nie stać na razie na paszę dla niego i opłatę za box. Na pomoc wyruszają zatem Harpo i Chico. W wyniku różnych sztuczek udaje się im na jakiś czas przechytrzyć szeryfa, ukryć Kapelusza i zdobyć nieco gotówki.

„Naciąganie” Hackenbusha przez Tony`ego na zakup kolejnych książek z informacjami o koniach wyścigowych jest jedną z najlepszych scen w filmie.

Dialog:

(Hackenbush przy kasie, Tony z obwoźną skrzynką na lody)

Tony: Nie sprzedaję lodów. To zmyłka dla policji. Sprzedaję typy na gonitwy. Mam pewniaka za 1 $

dr Hackenbush: Kiedy indziej. Stawiam na Sun-up`a

Tony: Hej! Sun-up to najgorszy koń na torze.

dr Hackenbush: i stale wygrywa…

Tony: Tylko dlatego, że przybiega pierwszy.

dr Hackenbush: Dla mnie nie musi być lepszy. (do Pani w kasie) 2 $ na Sun-up`a.

Tony: Szefie, chodź Pan. Przypuśćmy, że postawi Pan na niego i ile Pan dostanie? 2 do jednego. Jeden $ i zapamięta mnie pan do końca życia.

dr Hackenbush: To najobrzydliwsza propozycja, jaką słyszałem.

Tony: Wygląda Pan na porządnego gościa. Niech Pan nie żałuje dolca.

(Hackenbush płaci, Tony daje mu karteczkę)

dr Hackenbush: Co to? (rozwija kartkę) ZVBXRPL. Takiego samego konia miałem podczas badania wzroku. Hej lodziarz! nie rozumiem tego złudzenia optycznego

Tony: to nie jest imię konia tylko jego kod. Proszę poszukać w książce kodów.

dr Hackenbush: Jaki kod?

Tony: Z książki kodów dowie się Pan co to za kod.

dr Hackenbush: Nie mam książki kodów.

Tony: Nie?

dr Hackenbush: Wiesz gdzie można ją zdobyć?

Tony: Przypadkiem mam jedną. Proszę.

dr Hackenbush:Ile?

Tony: Gratis.

dr Hackenbush: O! Dziękuję.

Tony: Tylko dolar za koszty druku…….

(Reszty nie będę Wam zdradzać. Obejrzyjcie sami.)

 

Bracia Marx Dzień na wyścigach – skecz Tutsi-frutsi

Tymczasem Withmore próbuje skompromitować dr Hackenbusha i zrealizować plan Morgana. Telefonuje do Izby Lekarskiej, bo podejrzewa, że lekarz nie jest tym, za kogo się podaje. Rozmowa obu przypomina słynny skecz kabaretu Dudek, tyle że w tym wypadku to Hackenbush wyprowadza z równowagi kierownika sanatorium. Druga intryga Withmore`a polega na zainicjowaniu romansu pomiędzy lekarzem a piękną Flo (Esther Muir). O podstępie marionetki Morgana dowiaduje się przypadkiem Stuffy, który informuje o wszystkim Tony`ego. Odtąd obaj będą robili wszystko, żeby nie nadszarpnąć zaufania pani Upjohn i udaremnić pomysł Withmore`a. Na początku uprzedzają Hackenbusha o zamiarach panny Marlow, którym ten nie chce dać wiary. Wyprasza obu z pokoju i kontynuuje swoje końskie zaloty. Stuffy i Tony nie zamierzają się jednak poddać, fundując widzom serię przezabawnych skeczy. Przychodzą w przebraniu Sherlocka Holmesa i dr Watsona, a następnie w charakterze tapeciarzy, którzy z wiadrami na głowach „restaurują” pokój Hackenbusha. Ich wysiłki nie idą na marne, bo gdy zjawia się Withmore z panią UpJohn weterynarzowi nie towarzyszy już panna Flo (jakimś cudem znajduje się pod kanapą). W następnej scenie Emily będzie przepraszała nawet Hackenbusha za swój brak wiary w jego wierność.

Sytuacja komplikuje się, gdy na polecenie Withmore`a zjawia się w sanatorium dr Steinberg, wybitny specjalista, który ma ocenić prawdomówność Hackenbusha. Weterynarz zostaje zdemaskowany i odtąd ukrywa się wspólnie z Gilem, Tonym i Stuffym w stajni. cała czwórka jest jednak zdeterminowana, żeby wystawić Kapelusza w gonitwie. Pomocne okazuje się zdjęcie i głos Morgana, które działają na konia niczym płachta na byka.

Recenzja:

Dzień na wyścigach to kolejna komedia Braci Marx, ukazująca typowe dla nich gagi i sylwetki bohaterów. Groucho, zgarbiony, z pogrubionymi brwiami i wąsami, Chico z włoskim akcentem (tzw. lumpenproletariusz), zawsze gotowy, by wyrwać damę z opałów oraz Harpo – niemowa, grający na instrumentach, żartowniś. Cała trójka w rolach clownów, żywo przeniesionych ze świata teatralnej burleski na ekrany telewizorów. Kreacje ukazują sceniczną dojrzałość ich twórców, trenowaną wcześniej w wędrownych trupach estradowych, variétés i na deskach teatru. To postaci, często inspirowane niemym kinem (Charlie Chaplin, Mack Sennett), szczególnie w jego szaleńczej i pełnej absurdu odsłonie. Już samo pojawienie się bohaterów zwiastuje stwarzanie nowej rzeczywistości, tak dobrze znanego literaturze „świata na opak”, w którym panuje powszechna wesołość.

Bracia Marx wykorzystują w swoich komediach także, oparte na burlesce, stale chwyty sceniczne. Jednym z najbardziej powtarzalnych gagów jest ten z „wędrującymi pieniędzmi” na sznurku, które przemieszczają się zwykle z kieszeni Harpo do kieszeni jakiegoś bohatera, a następnie pokonują ten sam dystans tylko w przeciwnym kierunku. Scena, o której mowa znalazła się, zarówno w Dniu na wyścigach, jak i np. w Na dzikim zachodzie. Ciekawe jest również to, że Harpo i Chico zazwyczaj grają w duecie i są braćmi, a Groucho niespokrewnionym z nimi „gapą” i „naiwniakiem”, a do tego oszustem, który z łatwością pakuje się w kłopoty. Groucho jest także znakomitym tancerzem i bawidamkiem, a pozostała dwójka gra na instrumentach (harfa, fortepian). Cała trójka nie ma też czystego sumienia, ale widzowi to nie przeszkadza. W końcu Tony oszukuje nie dla własnego zysku, ale żeby zarobić na jedzenie i box dla konia. Hackenbush niejako pod presja pani Upjohn dostaje posadę w sanatorium, a Stuffy to poczciwy dżokej, któremu marzy się jednak gorący posiłek i w imię kawałka mięsa jest w stanie zrobić niemal wszystko (nawet zjeść termometr).

W komediach pure nonsense Braci Marx mamy do czynienia z kultem karnawalizacji życia, z bohaterami, którzy wpływają na los innych i śmiechem walczą z zastaną rzeczywistością. Fenomen ich filmów polega na różnorodności i niesamowitej świeżości (jak na owe czasy) ich żartów oraz na uciekaniu od nadmiernego filozofowania, a wierności tradycjom komedii absurdu.

 

Lista wyszukiwanych fraz wg Google
  • FILMY O WYSCIGACH
  • amerykańska komedia z bracmi Marx
Komentarze

2 odpowiedzi “Dzień na wyścigach – komedia braci Marx (1937)”

  1. amir pisze:

    piękne kompendium, oby więcej takich artykułów w sieci

Serwis, zawierający: najnowsze recenzje filmów 2013, najlepsze zapowiedzi filmowe 2013, hity i premiery kinowe 2013.

Recenzujemy: filmy polskie i zagraniczne, komedie romantyczne, filmy dramatyczne, filmy science-fiction oraz najnowsze filmy akcji.